Zespół Szkół w Rudzie Różanieckiej

Sanok – miasto hokeja

Marzec 24th, 2015

 

O wycieczce do Sanoka myśleliśmy od dawna, lecz na termin jej wyjazdu zdecydowaliśmy się z dużym wyczuciem w ostatniej chwili. Chodziło o to, aby dopasować termin do atrakcyjnego meczu hokejowego. Trafiliśmy na najważniejszy mecz sezonu! Ale od początku. Wyjechaliśmy o godz 8.00 przy bardzo ładnej pogodzie. Praktycznie od samego początku rozmawialiśmy o osiągnięciach klubowych STS Ciarko Sanok, o organizacji Polskiej Hokej Ligi, o zasadach gry i wszystkich ważnych sprawach, aby świadomie przeżyć mecz hokejowy. Na koniec był konkurs „Jednego Krążka” który wygrał Kacper Ważny z IV klasy. Emocji było co niemiara, bo o zwycięstwie oryginalnego krążka zadecydowały trzy dogrywki. Przy konkursie szybko leciał czas, bo skończyliśmy go na serpentynach w paśmie Gór Słonych i stamtąd w oddali zobaczyliśmy piękną krainę magicznego “Bieszczadu”. Serce zaczęło mocniej bić. Za parę chwil byliśmy już w Sanoku. Tam zakupiliśmy wcześniej zamówione bilety po czym zameldowaliśmy się w skansenie. O Skansenie dużo można by pisać. Nam na długo w pamięci zostaną wizyty w aptece, u szewca, domu żydowskim, w sklepie z art. kolonialnymi, kręgielni, remizie strażackiej ze św. Florianem. Na rynku Galicyjskim zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie przy studni. Potem poszliśmy zwiedzać wiejskie zabudowy Łemków, Bojków, Pogórzan i Dolinian zamieszkujących w dużej części dzisiejsze Podkarpacie. Były tam cerkwie, kuźnie, chaty mieszkalne, dawna szkoła z „dyscyplinką” i kamiennymi tabliczkami, na których nasi przodkowie uczyli się pisać, liczydła, ławki z kałamarzami. Czas szybko leciał, po posiłku znaleźliśmy się przy rynku, a tam po przejściu Schodami Franciszkańskimi znaleźliśmy się przy ławeczce Dobrego Wojaka Szwejka, historycznie związanego z Sanokiem. Na rynku zwiedzaliśmy sięgający XIV wieczny kościół Zakonu Franciszkańskiego, Ratusz, stare kamieniczki, karczma i mosiężna postać sławnego sanoczanina Zdzisława Beksińskiego. Jego prace są w Muzeum Zamku, przy którym jest punkt widokowy na Sanok i okoliczne góry. Tam też zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Potem był tor lodowy i wielki mecz rozegrany w sportowym stylu fair play. Była piękna oprawa meczu, pełno klubowych flag i kibiców kulturalnie dopingujący Sanokowi. My też mieliśmy swój transparent z napisem Ruda Różaniecka. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Występowali zawodnicy z najlepszych lig światowych: USA, Kanady, Rosji, Czech, Słowacji, Francji i aż roiło się od reprezentantów Polski. Szkoda tylko, że „Bieszczady” przegrały 3:1. Małe to pocieszenie, że w walce o finał „Tatry” (Podhale Nowy Targ) odpadły, a „Bieszczady” jeszcze walczą. Byliśmy tylko jeden dzień, a tyle się działo, tyle wrażeń, przeżyć, emocji. Będziemy długo pamiętać. Dziękujemy za taką możliwość.
PS. Z najnowszych danych to „Tatry” z „Bieszczadami” będą walczyć tylko o brąz.

Zespół Szkół w Rudzie Różanieckiej